niedziela, 14 lipca 2019

kosmetycznie: pielęgnacja włosów


Hejka!
Kolejny post z serii kosmetycznej! Była już pielęgnacja twarzy (KLIK!), a teraz czas na włosy!:)
Wiadomo, że produkty tego typu dość często są zmieniane, jednak tym razem trwam przy nich już dość długi czas, dlatego z czystym sumieniem mogę wam je polecić.
Zapraszam do krótkiej lekturki!☺

czwartek, 27 czerwca 2019

Złota osoba

Cześć kochane Kluseczki!
Ja już mam za sobą wszystkie egzaminy i zaliczenia, więc teraz pozostaje mi jedynie czekać na wyniki! Och, to były naprawdę ciężkie tygodnie! Nie dość, że sesja była bardzo wyczerpująca, to przez większość jej trwania jeszcze pracowałam, zatem musiałam jakoś to wszystko pogodzić i koniec końców często rezygnowałam ze snu. Przyznam szczerze, że pod koniec już nie zależało mi na tym żeby zdać tylko marzyłam o tym, aby to już po prostu się zakończyło nawet niezależnie od wyników. Stres i nerwy to definicja moich ostatnich dwóch miesięcy, dlatego jestem ogromnie szczęśliwa z tego powodu, że teraz mogę odetchnąć choć na moment, choć na chwilę, bo żyję z nadzieją, że mimo wszystko nie będę musiała niczego poprawiać, więc trzymajcie mocno kciuki!

Ogółem to zaczynają mi się właśnie upragnione i dłuuugo wyczekiwane wakacje, co raduje moje serce, pomimo tego, że zapowiadają się niezwykle produktywnie! Przede wszystkim wielka zmiana, która przyczyni się do innych wprawia mnie w ekscytacje razem z nutką strachu, ale o wszystkim będę was informowała na bieżąco!

Nie ukrywam, że zajęło mi trochę, aby napisać ten post, ponieważ nie miałam bladego pojęcia, o czym go napisać i nawet gdy miałam go gotowego na niedziele, to czułam, że to nie to i całe szczęście, że nie dodałam! W poniedziałek w drodze do Krakowa przyszła mi pewna refleksja i chciałabym właśnie TYM podzielić się z wami, dlatego zaczynam od nowa... ☺

piątek, 19 kwietnia 2019

Kiedy już zwyczajnie się nie chce...

Cześć wam, kochani!☺


Choroba jak na złość dopadła mnie akurat na święta. Cóż... Z jednej strony w sumie lepiej dla mnie, że teraz, kiedy jestem w domu niż gdybym miała zlot na uczelni. Uwierzcie mi na słowo, że nieobecności na studiach zaocznych to istne zło.

Muszę jednak przyznać, że dawno nie dopadło mnie takie grypsko! Niby taki urok wiosennego czasu w moim przypadku, ponieważ zawsze wtedy mój organizm jest podatny na różne infekcje i choćbym nie wiem jak uważała i tak prędzej czy później mnie coś dopadnie. Jednak w sumie to i tak w tym roku wyjątkowo późno się rozchorowałam, bo przecież już połowa kwietnia za nami.

piątek, 12 kwietnia 2019

Co dało mi kelnerowanie?

Witam was ponownie w moich skromnych prograch!

Ze względu na to, że maturzystom niedługo skończy się szkoła i zaraz nim się obejrzą i matura, postawiłam zrobić post dotyczący kelnerstwa. Dlaczego? Ponieważ większość pewnie pójdzie do pracy, aby coś zarobić na początek nowego rozdziału. Przeważnie te początkowe zawody są podobne: kelnerstwo, jakieś sieciówki i tak dalej, a że mam już jakieś doświadczenie, to chciałabym się podzielić nieco swoimi poglądami i przeżyciami.

Wakacje 2018 spędziłam pracując jako kelnerka. Pierwszą styczność z tym zawodem miałam już w 2016 roku, o czym pewnie niektórzy z was pamiętają, bo powstał wtedy dość obszerny wpis o moim poglądzie odnośnie pracowania, który niestety nie jest już dostępny przez załamania twórczości, jakie miałam i wpis został trwale usunięty.
Ale nie odbiegając od tematu, tym razem chcę się skupić tylko na kelnerstwie. Głównie na tym, co mnie tak do niego przyciągało... Ale także chcę podzielić się z wami nie tylko dobrymi stronami, a też tymi nieco mniej przyjemniejszymi kwestiami.
Chcę podzielić się z wami zmienionym poglądem, a przede wszystkim tym, czego mnie praca nauczyła w odniesieniu do kelnerowania.

Co więcej, chciałabym szczególnie podziękować Mariuszowi oraz Michałowi, z którymi pewne kwestie konsultowałam, gdyż posiadają dużo większe doświadczenie aniżeli ja. Dzięki chłopaki!☺

czwartek, 21 marca 2019

Kosmetycznie: pielęgnacja twarzy


Cześć Wam!☺

Ankieta, którą wrzuciłam poprzedniego tygodnia na instagram, szła łeb w łeb, ale  koniec końców został przegłosowany post kosmetyczny, dlatego to właśnie nim pościeram kurz, który zgromadził się na blogu.