niedziela, 9 września 2018

Nie rób się za dobrym+zostałam uziemiona na trzy tygodnie

Hej ho, mili moi!♥
Moi rodzice od małego powtarzali mi, a zarazem uczyli tego, abym zawsze starała się być dobrym człowiekiem. Abym traktowała ludzi z szacunkiem i służyła im pomocą w razie potrzeby, nawet jeśli nie zachowywali się do końca w porządku w stosunku do mnie. Utwierdzali mnie w przekonaniu, że tyle ile dobra od siebie daje, tyle do mnie wróci. Właśnie za ich sprawą w małej Agusi zaczęła rozwijać się silna empatia i znaczna wrażliwość, za co jestem im swoją drogą niezwykle wdzięczna, bo to pomaga mi tworzyć. Ich nauki w tym kierunku wyglądają pięknie, aczkolwiek niestety, rodzice nie przestrzegli mnie przed złem, które tylko czyha na takie miłosierne osobniki. I wiecie, co z jednej strony cieszę się, że tak mnie wychowywali, bo to na pewno ukształtowało moją osobowość, moje podejście do życia, ale z drugiej strony przez to, że trzymali mnie pod takim ochronnym kloszem-wiele sytuacji, po których normalny człowiek by nawet nie uronił łzy, ja przelewam oceanem.

poniedziałek, 3 września 2018

Zakopane


Hejka miśki!
Ze względu na to, że nieubłaganie zbliżał się koniec wakacji, uznałam, że koniecznie muszę gdzieś pojechać, by z przytupem je przypieczętować, ponieważ Aruś zaczyna naukę o miesiąc wcześniej niż ja, więc zapewne późniejsze plany byłyby o wiele trudniejsze do zrealizowania.
Mieliśmy dosłownie dwa dni na zaplanowanie całej wycieczki, więc patrząc na moją organizacje, totalnie mogę zaliczyć to do spontanicznego zachowania.
Doszłam do wniosku, że grzechem w moim przypadku jest nie odwiedzić żadnych pobliskich gór przez dziewiętnaście lat swojego życia, będąc tak blisko nich, więc padło na najpiękniejszą zimową stolicę Polski-Zakopane, które zachwyca również i latem.

piątek, 17 sierpnia 2018

Jestem anorektyczką

Hejka słoneczka!
Zauważyłam, że większość blogerek mało kiedy pisze o swoich codziennych problemach, nieprzyjemnościach życiowych czy kłopotach, z którymi się nieustannie borykają. Ba! Przeważnie na swoich blogach czy instagramach, ogółem wszystkich social media, przedstawiają wam-odbiorcom dość wyidealizowaną część własnego życia.
Ze względu na to, że nie jestem tylko twórcą, ale  również takim stałym odbiorcą, dostrzegłam, jak bardzo niejednokrotnie zamydla się oczy. W związku z tym postanowiłam, że dołączę do grona autorów, którzy traktują kącik internetowy jako naprawdę odzwierciedlenie własnej osoby-w tych dobrych i złych chwilach czy odsłonach. Stąd czasem wam trochę ponarzekam, a czasem wręcz tryskam euforią gdzie popadnie.

W dzisiejszym poście chciałabym wam opowiedzieć nieco na temat mojej sylwetki, a konkretniej skupić się na jej wadze, która dość często przykuwa uwagę wielu ludzi i nieraz jest nawet i otwarcie komentowana.

środa, 25 lipca 2018

Ulotnić się...

Cześć wszystkim!
Zawsze w momencie, kiedy blog powoli nabiera rozpędu, wydarza się coś, co absolutnie mnie łamie.
Tak też stało się niedawno...

wtorek, 10 lipca 2018

Nic wbrew sobie

Cześć wszystkim! 
Dzisiaj wzięło mnie troszkę na przemyślenia związane z zmianą przeze mnie pracy, które chciałabym przypieczętować postem, bowiem myślę, że większość z was obecnie w okresie wakacyjnym dorabia i może spotkać się i utkwić w podobnej sytuacji z takim samym dylematem jak ja. 
Ostatnim tygodniem czerwca zakończyłam pracę w restauracji, która przygarnęła mnie w trakcie matur.